PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Anna Streżyńska: chcemy, by Facebook podlegał polskiemu prawu

Autor: PAP/rs
07-11-2017 08:50
Anna Streżyńska: chcemy, by Facebook podlegał polskiemu prawu

Resort cyfryzacji chce, by portal społecznościowy Facebook podlegał polskiemu prawu.

Fot. Shutterstock.com

Chcemy, by Facebook podlegał polskiemu prawu i nie mógł sam blokować kont i zamieszczanych tam treści - mówi minister cyfryzacji Anna Streżyńska. Dodaje, że po zmianach prawnych, to sami użytkownicy mieliby zgłaszać hejt i fake newsy w internecie.

  • Po ewentualnych zmianach w prawie, Facebook nie mógłby, tak jak to ma miejsce obecnie, sam blokować pewnych kont i treści, które zamieszczają ich właściciele.
  • Według Anny Streżyńskiej nowe prawo miałoby regulować też kwestie związane z mową nienawiści, przy zapewnieniu jednak prawa do dysponowania przez użytkownika własnym profilem.
  • Kwestie prawdziwości zamieszczanych informacji miałby rozstrzygać sąd. - Sąd, a nie organ państwa, bo organy państwa mają naturalną tendencję do upolityczniania się - zaznacza szefowa MC.
Anna Streżyńska potwierdza w rozmowie z "Gazetą Wyborczą", że chce, by po nowelizacji ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną portal społecznościowy Facebook podlegał polskiemu prawu. - Nie ma ku temu żadnych przeciwskazań - to zgodne i z prawem polskim i międzynarodowym - przekonuje szefowa resortu cyfryzacji.

Przyznaje ponadto, że po ewentualnych zmianach w prawie, Facebook nie mógłby, tak jak to ma miejsce obecnie, sam blokować pewnych kont i treści, które zamieszczają ich właściciele. - To nie będzie nic dziwnego, bo jako właściciele profili i zarazem użytkownicy globalnych serwisów w dużej skali wykorzystujemy media społecznościowe do kontaktów z innymi ludźmi - podkreśla Streżyńska.

Według niej nowe prawo miałoby regulować też kwestie związane z mową nienawiści, przy zapewnieniu jednak prawa do dysponowania przez użytkownika własnym profilem. - Oddajemy władzę w ręce użytkowników, czyli to użytkownicy zgłaszają hejt, gdy czują naruszenie swoich dóbr osobistych, bo hejt to często zniesławienie czy obelga, potwarz - mówi Streżyńska.

- Zgłaszają też fake newsy, gdy czują zagrożenie w sprawie otrzymywania wiarygodnych informacji - dodaje.

Pytana, kto będzie decydował, co jest "fake newsem", minister odpowiada: - Klient ma decydować o tym, czy czuje się zagrożony i czy jego interes został naruszony.

Dodaje, że kwestie prawdziwości zamieszczanych informacji miałby rozstrzygać sąd. - Sąd, a nie organ państwa, bo organy państwa mają naturalną tendencję do upolityczniania się - zaznacza szefowa MC.

- Zaproponowaliśmy ministrowi sprawiedliwości rozwiązanie w postaci sądów 24-godzinnych, bo natura internetu nie znosi dłuższych przerw w byciu online. I po początkowych problemach z uzyskaniem zgody, bo to wiąże się reorganizacją sądownictwa i przeznaczeniem specjalnych sądów do tego celu, teraz mamy wsparcie ze strony Ministerstwa Sprawiedliwości - podkreśla Streżyńska.

Według niej resort Ziobry "doszedł do wniosku, że to dobra, obiektywna ścieżka, bo sędziowie są niezawiśli".
Podobał się artykuł? Podziel się!

SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP