PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Budżet partycypacyjny bywa prowizorką ze wszystkimi jej wadami

Autor: PortalSamorzadowy.pl (Michał Nowak)
09-06-2016 20:11
Budżet partycypacyjny bywa prowizorką ze wszystkimi jej wadami
Fot. PTWP (Piotr Waniorek)

Budżety partycypacyjne stały się popularnym narzędziem politycznych kampanii wyborczych, ale nie zawsze służą aktywizacji społeczności lokalnych. Budżet obywatelski nie posiada odgórnie ustalonych regulacji, dlatego samorządy uprawiają samowolkę, wprowadzając własne zasady. Każdy projekt reprezentuje mniejszą lub większą grupę interesu, więc projekty indywidualnych mieszkańców mają małe szanse konkurowania z dużymi grupami lobbingu.

Do niedawna pojęcie budżetu obywatelskiego traktowano w Polsce jako egzotyczną nowinkę, ale obecnie trudno znaleźć gminę, która nie korzystałaby z tego narzędzia. Przy okazji można zauważyć, że każdy samorząd realizuje ideę budżetu obywatelskiego po swojemu, ponieważ nie ma odgórnie ustalonych regulacji w tym zakresie. W ten sposób niejednokrotne rodzą się problemy.
Potrzebny jest odgórny regulamin?

Z natury każdy, kto zgłasza projekt w ramach budżetu obywatelskiego, reprezentuje jakąś grupę interesu. Często od siły lobbingu tejże grupy zależy, czy projekt zostanie przegłosowany i wpisze się na listę inwestycji z budżetu miasta. Natomiast praktyka pokazuje, że największą siłę przebicia mają szkoły, które posiadają również własne budżety. Dlatego niektóre samorządy wycofały się z realizowania inwestycji związanych z oświatą. Problem rodzi pytanie, czy nie należałoby ustalić na poziomie władzy centralnej wspólnych zasad, które ujednolicą wszystkie budżety obywatelskie.

Joanna Erbel, ekspert ds. budżetu partycypacyjnego przy prezydencie Warszawy, nie neguje faktu, że trudno wygrać z projektami szkolnymi. - Wiadomo, że na głos każdego ucznia przypada jego rodzeństwo, rodzice, wujkowie, dziadkowie i tak dalej. W taki sposób głos jest multiplikowany - potwierdza Erbel, choć dodaje, że stolica nie ma zamiaru wykreślać szkół z budżetów obywatelskich. - Budżet partycypacyjny to forma konsultacji społecznych, która jest wiążąca. A ponieważ w konsultacjach mogą wziąć udział wszyscy mieszkańcy, to nie możemy tego ograniczyć - podkreśla.

Warszawa obrała drogę podobną do wielu innych samorządów. Projekty, które wiążą się z oświatą, muszą być otwarte dla wszystkich mieszkańców. Ale jak zauważa Mirosław Soborak, wiceprezydent Częstochowy, sprawa nie jest tak prosta, jak się wydaje.

- Jeśli już realizujemy jakiś projekt dedykowany wąskiej społeczności, to on musi być otwarty. Ale mam wątpliwości, czy wyposażenie pracowni językowej w szkole spełnia tego typu kryterium. Trudno sobie wyobrazić, jakby to miało być otwarte - zaznacza Soborak.

- Budżet obywatelski jest jeszcze na takim etapie rozwoju, że na tworzenie dla niego szczegółowych ram na poziomie ogólnopolskim jest za wcześnie - uważa z kolei Wojciech Kaczmarczyk, pełnomocnik rządu ds. społeczeństwa obywatelskiego i równego traktowania.

SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


38 587 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

799 000 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 866 ofert w bazie

2 782 263 ofert w bazie


397 662 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP