PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Grecy odetchnęli z ulgą na wieść, że jest szansa na porozumienie

Autor: PAP
10-07-2015 09:21
Grecy odetchnęli z ulgą na wieść, że jest szansa na porozumienie

Jeśli do porozumienia między Atenami a instytucjami nie dojdzie, wkrótce w Grecji, która importuje wiele z podstawowych artykułów spożywczych i lekarstw, może dojść do kryzysu humanitarnego.

Fot. Elias Bizannes / flickr, licencja Creative Commons

Wielu Greków przyjęło z ulgą wiadomość o tym, że nowe propozycje rządu greckiego w sprawie pakietu pomocowego dotarły w czwartek w nocy do Brukseli.

- Myślę, że to był naprawdę ostatni moment - powiedział PAP Dimitris z małego butiku w historycznej dzielnicy Aten Plaka, znajdującej się tuż pod Akropolem. - Odkąd zamknięto banki - opowiada - nasz utarg spadł co najmniej o połowę. Kupują tylko turyści. Wczoraj jedna Greczynka przymierzyła parę sandałów i powiedziała koleżance, że je kupi po szczycie eurogrupy.
Odkąd zamknięto banki, Dimitris ma problem z przyjmowaniem gotówki. Nie dlatego, że nie chce jej przyjmować, ale ponieważ ma problemy z wydawaniem reszty. - W obrocie brakuje monet. Wszyscy przychodzą do nas z banknotami 20 euro, bo takie zwykle dostają z bankomatów (dzienny limit wynosi 60 euro na osobę), a ja nie mam jak im wydać - opowiada 25-letni sprzedawca. - Turyści są jednak bardzo wyrozumiali. Teraz pytają, czy wolimy, żeby płacili kartą czy gotówką. No, i chociaż dla nas w tej chwili byłaby lepsza gotówka, mówimy, że kartą - dodaje.

Dimitris w niedzielnym referendum głosował za przyjęciem programu oszczędnościowego przedstawionego Atenom przez wierzycieli dwa tygodnie temu, bo bał się, że jego odrzucenie rzeczywiście może oznaczać wyjście Grecji ze strefy euro. Nie znaczy to jednak, że popiera następne cięcia i oszczędności. - Wystarczy przejść się po biedniejszych ulicach Aten, żeby zobaczyć, co te pięć lat zrobiło z ludźmi - mówi Dimitris. - W nocy, jak idę do domu, wszędzie w bramach śpią bezdomni. Niektórzy przenieśli do tych bram kawałki swoich mieszkań - stoły, fotele, pościel. To ludzie, którzy jeszcze kilka lat temu mieli normalne życie.

Dlatego Dimitris nie wini premiera Aleksisa Ciprasa ani za ostatnie dwa tygodnie zamkniętych banków, ani za ostatnie pięć miesięcy pogłębiającej się recesji. - Cipras jest nowy, próbował coś w tym wszystkim zmienić. Prawie pół roku walczył z Brukselą o jakieś ulgi dla nas. Przegrał, ale walczył. Taki Samaras (Antonis, poprzedni premier Grecji) podpisał wszystko, co mu Bruksela podsunęła już pierwszego dnia - ocenia Dimitris.

Fanisowi Teodoropulosowi, właścicielowi delikatesów i małej restauracji w pobliżu centralnego targu Aten, tzw. Warwakos Agora, też trochę ulżyło na wieść o tym, że szanse na porozumienie z pożyczkodawcami nieco wzrosły.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!

SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


38 343 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

794 350 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 866 ofert w bazie

2 782 263 ofert w bazie


397 662 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP