PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Kończy się proces o wyłudzenie 12 mln zł z wrocławskiej SKOK

Autor: PAP
10-08-2015 21:42
Kończy się proces o wyłudzenie 12 mln zł z wrocławskiej SKOK
Fot. Fotolia

Przed stołecznym sądem okręgowym kończy się proces siedmiorga oskarżonych m.in. o wyłudzenie za łapówkę 12 mln zł pożyczek z Południowo-Zachodniej SKOK. W poniedziałek świadek przyznał, że brał pieniądze za to, iż kasa przymknie oko na niezweryfikowane dane pożyczkobiorców.

Ten proces to "odprysk" sprawy Południowo-Zachodniej SKOK z Wrocławia, której upadek - jak pisała "Gazeta Wyborcza" - kosztował Bankowy Fundusz Gwarancyjny 800 mln zł. Pisano, że prokuratury w sprawie pożyczek za łapówki oraz udzielanych na osoby, które nie zarabiały wystarczająco dużo, by uzyskać kredyt, prowadziły 36 śledztw. Jedno z nich znalazło finał w stołecznym sądzie.
Wrocławska prokuratura oskarżyła o oszustwo kredytowe i poświadczenie nieprawdy w dokumentach urzędowych siedem osób. Grozi im kara do 8 lat więzienia. Oskarżeni początkowo chcieli poddać się karze, ale nie wyraził na to zgody sąd, dochodząc do wniosku, że okoliczności sprawy budzą wątpliwości.

Oskarżeni to przedsiębiorca Zbigniew K., jego syn Michał, siostra oraz czterech innych bliższych i dalszych członków rodziny oraz znajomych, którzy działali w różnych spółkach K. Zajmowały się one przede wszystkim działalnością deweloperską w Warszawie i okolicy. M.in. w związku z kłopotami z uzyskaniem pozwoleń na budowę lub podziałem gruntu na kolejne inwestycje, część tych już prowadzonych stanęło pod znakiem zapytania.

Ponieważ zaszła konieczność zdobycia pieniędzy na dalszą działalność, K. wraz z pozostałymi osobami mieli - jako osoby fizyczne - uzyskać pożyczki w SKOK m.in. pod zastaw działki uznawanej za budowlaną w Ząbkach (w chwili otrzymywania kredytu było tam pole pomidorów). Według prokuratury, w zamian za przychylność i "przymknięcie oka" w czasie weryfikacji dokumentów ludzie z Południowo-Zachodniej SKOK oraz pośrednik mieli otrzymać kilkadziesiąt tysięcy łapówki. Oskarżeni mówią dziś, że cała ta działalność miała charakter biznesowy, a niepowodzenie w interesach to zwyczajne ryzyko gospodarcze. Obrońcy podważają przed sądem, by ich klienci wiedzieli, że prowizja dla pośrednika w części jest łapówką dla SKOK.

Wersję oskarżenia potwierdził w poniedziałek przesłuchiwany w drodze telekonferencji z sądem we Wrocławiu świadek Tomasz M., 36-latek prowadzący działalność gospodarczą, który miał być pośrednikiem między Andrzejem J. - szefem departamentu oceny ryzyka z Południowo-Zachodniej SKOK (zmarł w marcu - PAP) a oskarżonym Zbigniewem K. i jego synem. Sam Tomasz M. ma we Wrocławiu procesy za wyłudzenia kredytów ze SKOK - w jednym jest już skazany. W poniedziałek opowiadał o kulisach uzyskania przez K. i jego rodzinę pożyczki w Południowo-Zachodniej SKOK na 900 tys. zł, za co miał otrzymać 200 tys. zł "prowizji" do podziału z ludźmi z kasy.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!

SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


41 099 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

790 885 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 866 ofert w bazie

2 782 263 ofert w bazie


397 662 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP