PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Polski rynek finansowy zrobił milowy krok

Autor: PAP
31-05-2014 09:31
Polski rynek finansowy zrobił milowy krok
fot. PTWP (Piotr Waniorek)

Na początku warszawskiej giełdy telefony były atrapami, a maklerzy na potrzeby mediów trzymali słuchawki i udawali, że przyjmują zlecenia. Od tego czasu nasz rynek finansowy zrobił milowy krok - mówi PAP Igor Chalupec, jeden z pierwszych polskich maklerów.

"Przed transformacją rynek finansowy był u nas śladowy i w dużej mierze nielegalny. Istniały kantory, cinkciarze, był też obrót bonami towarowymi. Obrót akcjami z prawdziwego zdarzenia rozpoczął się w Polsce dopiero w 1991 r., czyli gdy uruchomiono GPW" - mówił.
Dodał, że gdy pracowano nad kształtem regulacji dotyczących rynku finansowego, w tym ustawy o publicznym obrocie papierami wartościowymi, "istniało duże pole do manipulacji i ktoś mógł to wykorzystać". "Jednak uczestnicy tego procesu byli profesjonalni i działali w dobrej wierze, z bardzo dużym poczuciem wzajemnego zaufania i odpowiedzialności za państwo i za to co robią" - mówił.

Podkreślił, że był to specyficzny czas, klimat, którego raczej nie dałoby się już odtworzyć. "Niestety" - dodał.

Chalupec przypomniał, że pierwsze biura maklerskie powstawały w obrębie banków. Problem było to, że brakowało odpowiednio przygotowanej kadry: maklerów, doradców inwestycyjnych. A przez pierwszy okres działania giełdy, biura maklerskie wykonywały "partyzancką pracę". "Na początku dużo się działo, m.in. trzeba było zapanować nad rozliczeniami, zleceniami, systemami i tysiącem innych rzeczy. Równocześnie ustalaliśmy: reguły gry, uczyliśmy się ich, by za chwilę wdrażać je w życie" - podkreślił.

"Nie była to też typowa praca maklerska. Inwestorzy przychodzili do nas już z podjętą decyzją, co chcą kupić bądź sprzedać. Dopiero po paru latach biura maklerskie zaczęły kształtować usługę relacji z klientem, rekomendacji" - zaznaczył.

Jak mówi, wiele osób nie zdawało sobie sprawy, że to co się wówczas działo ma znaczenie historyczne, o czym świadczy fakt, że nikt z maklerów nie pomyślał nawet o zabraniu aparatu fotograficznego na pierwszą sesję.

Początki warszawskiego parkietu były wielką niewiadomą. "Podczas pierwszej sesji na GPW sporo zleceń złożył pierwszy prezes giełdy Wiesław Rozłucki. "Obawiał się bowiem, że ich w ogóle nie będzie, że będzie to jedna wielka klapa" - wyjaśnił Chalupec. "Zlecenia od prezesa Rozłuckiego były jedynymi, które osobiście przyjąłem w życiu" - dodał.

"To pokazuje charakter zjawiska, z jakim mieliśmy do czynienia. Nic nie było pewne, do samego końca nie było wiadomo, czy to się uda. Okazało się jednak, że już podczas pierwszej sesji pojawiły się zlecenia prywatne. To byli tylko i wyłącznie inwestorzy indywidualni. I to oni dominowali na GPW przez długi czas" - stwierdził.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!

SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


38 672 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

788 854 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 866 ofert w bazie

2 782 263 ofert w bazie


397 662 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP