Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Ruszył proces Emila Wąsacza za prywatyzację PZU

Autor: PAP
01-02-2017 13:34 |  aktualizacja: 01-02-2017 15:54
Ruszył proces Emila Wąsacza za prywatyzację PZU

Emil Wąsacz był ministrem skarbu w rządzie AWS.

Fot. PTWP (Andrzej Wawok)

Przed stołecznym sądem rejonowym rozpoczął się w środę proces b. ministra skarbu w rządzie AWS Emila Wąsacza, oskarżonego o niedopełnienie w 1999 r. obowiązków przy prywatyzacji PZU. Wąsacz odrzuca zarzuty. Wcześniej sąd nie uwzględnił wniosku obrony o umorzenie tej sprawy.

Prok. Beata Homa z gdańskiej prokuratury regionalnej odczytała akt oskarżenia. Wąsaczowi - który nie przyznaje się do winy - grozi do 10 lat więzienia.
"Czuję się niewinny, prywatyzację przeprowadziłem w sposób absolutnie na korzyść Skarbu Państwa" - powiedział Wąsacz przed sądem po odczytaniu aktu oskarżenia. Jak dodał, dla niego ta sprawa toczy się już od 11 lat, w związku z tym bardzo zależy mu na szybkim prowadzeniu procesu. "Wyrok uniewinniający, jeśli sąd taki orzeknie, na pewno będzie dla mnie ulgą" - dodał.

Sędzia Marta Pilśnik wskazała, że sąd będzie się starał, aby proces toczył się "szybko - jeśli takiego określenia można używać do sprawy, która ma 500 tomów akt".

Przed rozpoczęciem procesu sąd nie uwzględnił wniosku obrony o umorzenie sprawy.

Jak wywodzili obrońcy b. ministra, w akcie oskarżenia prokuratura dokonała nieprawidłowej kwalifikacji zarzucanego czynu oraz nie wykazała "znamion działania oskarżonego w celu osiągnięcia korzyści majątkowej". Ponadto - według obrony - prokuratura nie przedstawiła dowodów, że ich klient działał na szkodę państwa, a dalsza inicjatywa dowodowa - po kilkunastu latach od zdarzeń, których dotyczy proces - nie przyniesie efektu.

"Sąd nie jest związany ani zarzutem, ani kwalifikacją czynu, musi badać sprawę szerzej" - wskazała jednak sędzia Pilśnik informując o oddaleniu wniosku. Dodała, że odniesienie się do argumentów obrony wymaga wartościowania dowodów, a tego można dokonać dopiero po przeprowadzeniu procesu.

W 2010 r. ówczesna Prokuratura Apelacyjna w Gdańsku oskarżyła Wąsacza o niedopełnienie w 1999 r. - w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej - obowiązków ochrony interesów Skarbu Państwa przy prywatyzacji PZU. Zdaniem śledczych, Wąsacz akceptował działania w celu osiągnięcia korzyści majątkowej przez Eureko oraz BIG Bank Gdański, co miało przynieść szkodę interesowi publicznemu.

Wąsacz m.in. miał odstąpić "od negocjacji równoległych z drugim oferentem", nie podjąć działań, które dawałyby możliwość uzyskania wyższej ceny za sprzedawane akcje PZU i doprowadzić do wyboru w procesie prywatyzacji oferty, która "nie była najkorzystniejsza" oraz do przyjęcia umowy sprzedaży niekorzystnej dla Skarbu Państwa.

W środowych wyjaśnieniach przed sądem Wąsacz wskazał, że w wyniku negocjacji zaoferowana cena za akcje wzrosła o 15 proc. Dodał też, że podstawową wadą negocjacji równoległych jest to, iż "może dochodzić do działań korupcyjnych", zaś drugi z oferentów nigdy nie zadeklarował takiej ceny, jaką udało się ostatecznie uzyskać od Eureko.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


41 024 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

966 189 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 800 ofert w bazie

2 782 269 ofert w bazie


397 662 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP