PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Świadek: mam poczucie winy dot. funkcjonowania prokuratury ws. Amber Gold

Autor: PAP
18-11-2016 19:04
Świadek: mam poczucie winy dot. funkcjonowania prokuratury ws. Amber Gold
Fot. PTWP (Paweł Pawłowski)

Prok. Dariusz Różycki przyznał przed komisją śledczą, że ma poczucie winy w związku ze sposobem funkcjonowania Prokuratury Okręgowej w Gdańsku w sprawie Amber Gold. Różycki kierował tą prokuratura od 2008 do wiosny 2016.

Posłowie komisji wskazywali, że w piśmie prokuratury okręgowej ze stycznia 2012 r. - odpowiadającym na zastrzeżenia Komisji Nadzoru Finansowego - była mowa, że zawieszenie przez Prokuraturę Rejonową Gdańsk-Wrzeszcz postępowania ws. Amber Gold w maju 2011 r. było niezasadne oraz że jest konieczność podjęcia go na nowo i objęcia go nadzorem.

Jednak - jak podkreślali posłowie - pismo prokuratury okręgowej w sprawie wznowienia postępowania trafiło do prokuratury rejonowej dopiero w kwietniu 2012 r., a wznowione wówczas postępowanie faktycznie zostało objęte nadzorem dopiero w czerwcu 2012.

Posłowie - w tym Stanisław Pięta (PiS) i Jarosław Krajewski (PiS) - pytali co było przyczyną takiego funkcjonowania gdańskiej prokuratury. "Wydaje mi się, że to jest czynnik ludzki, po prostu ktoś zawiódł, osoba zawiodła, ja nie jestem w stanie wskazać tej osoby" - odpowiadał Różycki. Przyznał, że ma poczucie winy.

"Pierwszy kontakt ze sprawą Amber Gold utkwił mi w pamięci około maja lub czerwca 2012 r., kiedy odwiedził mnie dyrektor ABW wraz z zastępcą i poinformował mnie o tej sprawie" - powiedział prokurator. Dodał, że później dowiedział się, iż ze sprawą miał już wcześniej kontakt - dekretował pismo, które wpłynęło z KNF do gdańskiej prokuratury okręgowej. "Ale tego faktu nie pamiętam" - zaznaczył.

Przewodnicząca komisji Małgorzata Wassermann (PiS) pytała: "Panie prokuratorze, czy ma pan problem z pamięcią?". "Moja pamięć zależy od informacji, które docierają do mnie, nie jestem w stanie zapamiętać wszystkiego" - odpowiedział świadek.

Zaznaczył, że nie jest "kolejnym prokuratorem, który ma amnezję". "Mam prawo nie pamiętać różnych spraw, które wpływały w tamtym czasie" - zastrzegł jednocześnie. Różycki mówił, że "wówczas prokuratorowi okręgowemu na biurko dziennie wpływało 250 dokumentów". To były dokumenty cienkie i grube, z którymi prokurator musi się zapoznać. Siłą rzeczy robiłem to w sposób niedokładny, bo nie starczyłoby na to czasu. Jeszcze dodatkowo nadzorowałem wydział budżetowo-administracyjny, jedno z ważniejszych ogniw w prokuraturze. Podpisywałem około 300-400 rachunków dziennie" - mówił świadek.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!

SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


38 343 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

794 350 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 866 ofert w bazie

2 782 263 ofert w bazie


397 662 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP