Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Założyciel Amber Gold: ja nic Polakom do zwrócenia nie mam

Autor: PAP
28-06-2017 18:36
Założyciel Amber Gold: ja nic Polakom do zwrócenia nie mam
Fot. PTWP (Paweł Pawłowski)

Nic Polakom do zwrócenia nie mam, kompletnie nic - oświadczył przed komisją śledczą b. szef Amber Gold Marcin P. W swych zeznaniach oceniał, że prokuratura celowo działała, aby był jedynym skazanym, a kancelaria premiera w 2012 r. "musiała mieć wiedzę" ws. jego spółki.

W środę sejmowa komisja śledcza przez sześć godzin przesłuchiwała w budynku warszawskiego sądu okręgowego b. szefa Amber Gold. Świadek został dowieziony na przesłuchanie z aresztu śledczego z okolic Trójmiasta.
Marcin P. - jako osoba oskarżona w toczącym się w Gdańsku procesie ws. Amber Gold - miał prawo odmówić zeznań, jednak z niego nie skorzystał. Odmawiał za to odpowiedzi na niektóre pytania, głównie dotyczące początków spółki Amber Gold i źródeł finansowania jego firmy. Uzasadniał to toczącym się wobec niego postępowaniem karnym.

Przewodnicząca komisji śledczej Małgorzata Wassermann (PiS) poinformowała PAP, że pewnym jest, iż środowe przesłuchanie Marcina P. nie było ostatnim.

Spółka Amber Gold powstała na początku 2009 r., miała inwestować w złoto i inne kruszce. Klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji. W 2011 r. firma zainwestowała też w linie lotnicze - linie OLT Express funkcjonowały przez kilka miesięcy w 2012 r. 13 sierpnia 2012 r. Amber Gold ogłosiła likwidację; tysiącom swoich klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy i odsetek od nich.

Marcin P. przekonywał w środę posłów, że nie on jedyny powinien zasiadać na ławie oskarżonych ws. działalności swej spółki, ale także powinni się na niej znaleźć byli jej pracownicy. "To nie było stado 500 baranów, które szło ślepo i wykonywało polecenia" - mówił. W tym kontekście wskazywał, że oskarżenie powinno objąć również wszystkich dyrektorów odpowiedzialnych za funkcjonowanie departamentów spółki.

Jednocześnie kategorycznie zaprzeczył, by Amber Gold był "piramidą finansową". "Było to przedsiębiorstwo, spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, nie była to piramida finansowa, żaden wyrok prawomocny w tej sprawie nie zapadł" - stwierdził. Zaznaczył zarazem, że "w systemie polskim nie istnieje coś takiego jak piramida finansowa".

"Bardzo ciekawe (...) pan to mówi z przekonaniem, wiarą. Ten cynizm nie ma granic"- komentował odpowiedzi świadka Witold Zembaczyński (Nowoczesna).

Marcin P. mówił zaś, że "każdy, kto zwiera umowę, powinien mieć świadomość konsekwencji, jakie ponosi". Dodawał, że można stracić środki w wyniku umowy na "produkty obarczone ryzykiem". "Nie jestem w stanie zakazać każdemu podejmowania ryzyka" - dodał. Według P. "zapominamy o tych osobach, które uzyskały nawet więcej niż zakładała umowa w Amber Gold, bo takich osób też jest dość sporo".

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


40 346 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

966 189 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 800 ofert w bazie

2 782 269 ofert w bazie


397 662 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP